Zadzwoń i umów spotkanie stacjonarnie w Warszawie, Radomiu lub Krakowie.

Czy zastanawiałeś się kiedyś, co determinuje nasze skłonności do popadania w uzależnienie? Dlaczego niektórzy z nas próbują różnych substancji psychoaktywnych i uzależniają się od nich, a inni nie? Czy czynnikiem uzależniającym jest czas przyjmowania substancji, a może ich ilość, czy częstotliwość zażywania? Co w przypadku osób uzależnionych od hazardu, gier komputerowych czy innych czynności? Przecież w uzależnieniach behawioralnych nie występuje żadna substancja, którą osoba uzależniona mogłaby przyjmować?

W Polsce lekarze przeprowadzają setki operacji rekonstrukcji stawu biodrowego rocznie, większość pacjentów po takiej operacji przechodzi długą i żmudną rekonwalescencję, która jest bolesna. W takiej sytuacji najczęściej przepisywanymi środkami przeciwbólowymi są opiaty, to ta sama grupa substancji, do której należy np. heroina. Pacjenci przyjmują przez długi czas dawki silnie uzależniającej substancji, a po zakończeniu rekonwalescencji, odstawiają środki przeciwbólowe i wracają do zdrowia. Większość z nich nie popada w uzależnienie, pomimo długoterminowego przyjmowania substancji, która jest uważana za silnie uzależniającą.

Co zatem sprawia, że część z nas jest osobami podatnymi na uzależnienia?

Osobowość. To czynnik determinujący nasze skłonności do popadania w różnego rodzaju uzależnienia. Osobowość podatna na uzależnienia, to osobowości, która wierzy w pewne konkretne przekonania, które zdefiniował psycholog Lee Jampolsky („Leczenie uzależnionej osobowości” 2014r) w sposób następujący:

  • Żyję w oderwaniu od innych ludzi. Jestem samotny w okrutnym, bezwzględnym i bezlitosnym świecie.
  • Jeżeli chcę mieć poczucie bezpieczeństwa i pragnę odnosić sukcesy, muszę osądzać innych i umieć szybko się bronić.
  • Moje postrzeganie rzeczywistości jest zawsze prawidłowe, a postępowanie słuszne. Aby mieć dobre samopoczucie, muszę być ciągle doskonały.
  • Tylko atak i obrona gwarantują mi bezpieczeństwo.
  • Przeszłość i przyszłość są realne i muszą wzbudzać moje obawy.
  • Nie można uciec od poczucia winy, bo przeszłość jest ciągle żywa.
  • Błędy muszą być osądzane i karane. Nie stanowią okazji do poprawy ani nauki.
  • Strach jest realny. Nie wolno go kwestionować.
  • Konkretne osoby i sytuacje ponoszą winę za moje uczucia.
  • Czyjaś strata to mój zysk. Sukces przychodzi wtedy, gdy rywalizujemy z innymi i rzucamy wyzwanie najlepszym.
  • Bez kogoś lub czegoś nie będę mieć poczucia pełni.
  • Moje poczucie wartości zależy od tego, czy inni są ze mnie zadowoleni.
  • Muszę kontrolować wszystkich i wszystko wokół siebie.

Jeżeli, któreś z tych przekonań, jest Ci bliskie, prawdopodobnie jesteś osobą podatną na uzależnienia.

Osobowość kształtujemy w sobie przez całe nasze życie, natomiast zdecydowaną większość informacji na temat świata, nas samych i naszej roli w tym świecie otrzymujemy od osób nam najbliższych, zwykle są to rodzice. To rodzice przekazują nam przekonania, na których budujemy naszą osobowość. Jeżeli sami wierzą w przekonania uzależnionej osobowości, często nieświadomie, a zwykle nawet w dobrej wierze, bo przecież z miłości, przekazują swoim dzieciom podatność na uzależnienia.

Przykład: Matka, która kocha swoje dziecko, mówi „nie rozmawiaj z obcymi”. Mówi to z miłości i troski. Natomiast dziecko, które wyrasta w takim przekonaniu, otrzymuje informacje „ludzie, których spotkasz na swojej drodze, są do Ciebie wrogo nastawieni, mogą zrobić Ci krzywdę”.

Przykład: Ojciec, który kocha swoje dziecko, mówi „chłopaki nie płaczą”. Mówi to, bo chce, żeby jego syn poradził sobie w życiu i wyrósł na silnego mężczyznę. Natomiast dziecko, które wzrasta w przekonaniu że płacz jest czymś złym, że nie wolno płakać, żyje w świecie, w którym jego naturalne procesy, które dzieją się w jego ciele, są czymś nieakceptowanym, czymś złym.

W ten sposób, często nieświadomie, zwykle w dobrej intencji, rodzice zaszczepiają swoim dzieciom przekonania uzależnionej osobowości, sami wierząc w te treści.

Osobowość uzależniona, czyli wiara w przekonania uzależnionej osobowości, wcale nie oznacza uzależnienia, jest jedynie czynnikiem sprzyjającym popadaniu w uzależnienie. Zwykle, o tym, czy jesteśmy podatni, dowiadujemy się już po fakcie, gdy się uzależnimy. Trudno mi wyobrazić sobie osobę, która świadomie podjęła decyzję- zostanę alkoholikiem lub narkomanem, dlatego o uzależnieniu mówimy, że jest to choroba niezawiniona.

Zmiany zachodzące na poziomie poznawczym, sprawiają że życie osoby uzależnionej staje się bardzo trudne, co powoduje powstawanie potrzeby zażywania substancji lub ucieczki w zachowania kompulsywne.

Terapia uzależnienia nie polega na przekonaniu osoby uzależnionej o konieczności zaprzestania przyjmowania substancji. Jest to proces odnajdywania, nazywania i poddawania w wątpliwość przekonań uzależnionej osobowości, po to, by uczynić łatwiejszym do życia świat, który odbiera osoba uzależniona, co skutkuje obniżeniem potrzeby nadużywania i daje możliwość dalszego życia w trzeźwości.